Spraye do stylizacji włosów
ilość produktów: 1Spray to najbardziej niedoceniana kategoria wśród kosmetyków stylizujących. Nie daje tak spektakularnego efektu jak prostownica ani tak mocnego chwytu jak wosk, za to pozwala pracować z włosami stopniowo - dokładać teksturę, objętość czy definicję warstwami, bez ryzyka, że fryzura zesztywnieje po jednym ruchu. Problem w tym, że pod jedną nazwą kryje się kilkanaście różnych produktów o zupełnie odmiennym działaniu, a nałożenie niewłaściwego potrafi obciążyć włosy na cały dzień. Poniżej wyjaśniamy, czym się od siebie różnią, jak dobrać spray do swojego typu włosów i jak go nakładać.

La Bomba Soleil Sea Salt Hair Mist Stylizująca Mgiełka do Włosów, 50ml
Rodzaje sprayów do stylizacji i do czego służą
Spraye teksturyzujące i solne nadają włosom chwyt i matowe wykończenie, tworząc efekt lekkiego nieładu. Najlepiej sprawdzają się na włosach prostych i cienkich, którym brakuje objętości.
Spraye objętościowe (root lift) aplikuje się punktowo u nasady na wilgotne włosy przed suszeniem. Zawierają polimery, które po wysuszeniu usztywniają włos przy skórze głowy i unoszą go.
Termoochronne tworzą powłokę ograniczającą utratę wody podczas suszenia i prostowania. Ich stosowanie przed każdym urządzeniem grzejnym to jedna z niewielu rzeczy w stylizacji, która ma solidne uzasadnienie.
Wygładzające i antyfrizz zawierają silikony lub lekkie oleje domykające łuski włosa; przydają się przy włosach grubych, puszących się i przy dużej wilgotności powietrza.
Odświeżające do loków przywracają skręt drugiego i trzeciego dnia bez mycia.
Odżywki bez spłukiwania w sprayu ułatwiają rozczesywanie i nawilżają - formalnie to pielęgnacja, nie stylizacja, choć często stoją na tej samej półce.
Osobną grupę stanowią lakiery utrwalające do włosów. Różnica jest funkcjonalna: spray stylizujący pracuje z fryzurą w trakcie jej tworzenia, natomiast lakier zamyka gotowy efekt i utrzymuje go w miejscu. W praktyce często stosuje się oba, ale w innej kolejności i w innym celu.
Spraye solne i teksturyzujące, efekt plażowej fali
Mechanizm działania sprayów solnych jest prosty i wynika z osmozy. Chlorek sodu lub magnezu wyciąga wodę z wnętrza włosa, przez co włókno lekko się kurczy i faluje, a łuski unoszą się, zwiększając tarcie między pasmami. To właśnie tarcie daje charakterystyczny „chwyt" i sprawia, że fryzura trzyma objętość.
Ten sam mechanizm odpowiada za wadę kategorii: sól przesusza. Szczególnie odczują to włosy porowate, rozjaśniane i farbowane, u których łuski i tak są już uniesione. Dlatego nowsze formuły łączą sól z humektantami i emolientami, a część producentów rezygnuje z niej całkowicie na rzecz cukrów lub polimerów, uzyskując podobny efekt teksturalny łagodniejszą drogą.
Jak stosować: rozpyl na wilgotne włosy, skręć pasma dłonią lub ściśnij ruchem od dołu ku górze i pozwól wyschnąć naturalnie albo z dyfuzorem. Na włosach już suchych spray da efekt bardziej matowy i mniej falisty. Nie czesz po aplikacji - grzebień rozbije uzyskaną teksturę.
Jedna zasada higieniczna: dni z użyciem soli warto przeplatać porządnym nawilżeniem, a co jakiś czas sięgnąć po szampon oczyszczający, żeby usunąć nagromadzone pozostałości.
Spraye odświeżające i nawilżające do loków
Włosy kręcone nie znoszą częstego mycia - każde szamponowanie usuwa lipidy potrzebne do utrzymania skrętu. Stąd popularność metody odświeżania, w której zamiast myć włosy, ponownie je nawadnia się i reaktywuje.
Spraye do tego przeznaczone to zwykle lekkie emulsje wodne z humektantami, niewielką ilością emolientów i składnikami definiującymi. Sposób użycia: zwilż pasma sprayem, ściśnij je dłonią kilkukrotnie ruchem ku górze, ewentualnie dosusz dyfuzorem na niskiej temperaturze. Skręt wraca, a fryzura wygląda jak świeżo ułożona.
Warto znać jeden niuans dotyczący humektantów, takich jak gliceryna. Przy umiarkowanej wilgotności powietrza przyciągają one wodę z otoczenia do włosa. Przy bardzo suchym powietrzu - na mrozie albo w klimatyzowanym biurze - działanie może się odwrócić i wtedy lepiej sprawdzą się formuły z przewagą emolientów. To dlatego ten sam produkt bywa świetny latem i rozczarowujący zimą.
Jaki spray wybrać do swojego typu włosów?
Włosy cienkie i delikatne potrzebują formuł lekkich, najlepiej bez olejów i ciężkich silikonów. Sprawdzą się spraye objętościowe u nasady i teksturyzujące na długościach.
Włosy grube i gęste dobrze tolerują produkty bogatsze - wygładzające, antyfrizz, z olejami. Lekki spray teksturyzujący często w ogóle nie zadziała.
Włosy kręcone wymagają nawilżenia i definicji: odświeżacze do loków, kremy w sprayu, formuły bez alkoholu na wysokiej pozycji w składzie.
Włosy farbowane i zniszczone powinny omijać produkty z dużą zawartością soli i alkoholu denaturowanego. Warto natomiast szukać filtrów UV, które ograniczają blaknięcie koloru.
Przy tłustej skórze głowy unikaj aplikacji przy nasadzie i stawiaj na formuły matujące, bez olejów.
Włosy proste bez objętości najbardziej skorzystają na sprayu solnym lub teksturyzującym nakładanym warstwowo, w niewielkich ilościach.
Jak aplikować spray, żeby nie obciążyć włosów?
Najczęstszy błąd to zbyt duża ilość produktu nałożona za jednym razem i zbyt blisko głowy. Efekt: sklejone pasma, których nie da się już uratować bez umycia. Zacznij od dwóch-trzech psiknięć z odległości dwudziestu-trzydziestu centymetrów. Dokładaj warstwami, oceniając efekt po każdej aplikacji. Łatwiej dodać produkt, niż go usunąć.
Pracuj sekcjami - unosząc kolejne partie włosów i rozpylając na wewnętrzne warstwy, uzyskasz objętość bez obciążania wierzchu fryzury. Unikaj nasady i skóry głowy, chyba że używasz sprayu objętościowego przeznaczonego właśnie do tej strefy. Zwróć uwagę, czy producent zaleca aplikację na włosy wilgotne, czy suche - to nie jest szczegół, bo od tego zależy zupełnie inny efekt końcowy. Butelkę zawsze wstrząśnij, bo formuły emulsyjne rozwarstwiają się w opakowaniu.
I ostatnia rzecz: raz w tygodniu warto umyć włosy szamponem głębiej oczyszczającym. Polimery stylizujące odkładają się na włóknie, a nagromadzona warstwa sprawia, że włosy stają się ciężkie i przestają reagować na produkty.
Spraye stylizujące a zdrowie włosów i skóry głowy
Same w sobie spraye nie są dla włosów szkodliwe, ale kilka kwestii warto mieć na uwadze. Alkohol denaturowany, obecny w wielu formułach, pozwala produktowi szybko wyschnąć i nie skleić pasm. Przy codziennym stosowaniu w wysokim stężeniu może jednak przesuszać włókno - szczególnie na włosach porowatych. Podobnie działa sól.
Skóra głowy to osobny temat. Polimery i tłuszcze nakładane bezpośrednio przy nasadzie mogą utrudniać naturalne złuszczanie i sprzyjać podrażnieniom, świądowi czy nasileniu łupieżu. Zasada jest prosta: produkty stylizujące należą do włosów, nie do skóry.
Przy skórze wrażliwej sprawdź listę alergenów zapachowych - przepisy unijne nakazują wymieniać w składzie 26 substancji o potwierdzonym potencjale uczulającym. Aerozole rozpylaj w przewietrzonym pomieszczeniu, z zamkniętymi oczami, i nie stosuj na podrażnioną skórę.
Na koniec dwie rzeczy, które realnie chronią włosy: termoochrona przed każdym użyciem suszarki czy prostownicy oraz filtry UV latem. To zdecydowanie ważniejsze niż wybór konkretnej marki sprayu.

