
Krem z filtrem, który zostaje na skórze po wyjściu z wody, i tusz do rzęs wytrzymujący upał oraz łzy brzmią jak rozwiązanie wszystkich wakacyjnych kłopotów. W praktyce „wodoodporny" znaczy jednak coś znacznie mniej spektakularnego, niż sugeruje opakowanie - a różnica między obietnicą etykiety a wynikami badań decyduje o tym, czy wrócisz z urlopu z oparzeniem, czy bez. Warto więc wiedzieć, co dokładnie kryje się za tym oznaczeniem, kiedy naprawdę się przydaje i jaką cenę płaci za nie skóra.








